04.01.12, 22:49:20

Stefan Kosiewski: Banda to rzeczownik (z jid.: Bande - szajka, grupa przestępców), a nie epitet.


Download (16,2 MB)

@Andrzej Nowak Pan Jezus nauczał o mieczu, który położył między człowiekiem a złoczyńcą i nie namawiał nauczanych ludzi do przyjaznego stosunku do złoczyńców, bo żydowscy słuchacze Chrystusa wierzyli tak samo jak i on prostolinijnie w Królestwo Niebieskie ludzi czyniących dobro oraz w otchłań piekielną złoczyńców.

Czy nadal chce Pan marnować swój cenny czas na wyjmowanie z cudzego tekstu, którego w całości Pan nie przeczytał, pojedynczych słów i poddawanie je druzgocącej krytyce? W ten sposób w Ameryce krytykują żydy Koran; czy chce Pan zwalczać Biblię za to, że Panu Bogu wyrwało się opatrznie jedno i drugie słowo nie tylko w Apokalipsie? Gdyby przeczytał Pan tekst na wskazanej linkiem stronie, to nie nazwałby Pan Polonią Polaków w Niemczech takich jak ja od 30 lat, posiadających jedno obywatelstwo i jednoznacznie jedną, polską narodowość i tożsamość.

Pan się natomiast czepia rzekomych epitetów w mojej wypowiedzi opublikowanej przed kilku laty w internecie i krytykuje za użycie w niej w stosunku do nielegalnego, kryminalnego związku nazwanych przeze mnie po imieniu osób narodowości żydowskiej słowa pochodzącego z żydowskiego żargonu jidisz: banda.

A jak Pan chce nazwać kryminalny związek kilku osób narodowości żydowskiej działający w strukturach polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych na placówkach w Niemczech (na terenie Ambasady i Konsulatów RP), którego jedynym i wyłącznym celem jest pozyskiwanie przez agentów różnych tajnych służb środków finansowych prywatnie dla siebie od rządu Republiki Federalnej Niemiec, które ten rząd przekazuje, bo musi realizować traktat polsko-niemiecki z 1991 r.?

Ambasador Marek Prawda wypowiedział się w tych dniach nierozsądnie na temat kradzionych przez Polaków aut w Niemczech, bo pewnie znana jest mu już i prawda i data odwołania go z placówki w Berlinie. Nie zmienia to faktu skandalicznego mianowania za jego aprobatą na funkcję Prezesa Związku Polaków w Niemczech w zeszłym roku żyda, który nie był nigdy wcześniej członkiem tej organizacji, ani nie pełnił wcześniej funkcji publicznej w żadnej innej polskiej organizacji, stowarzyszeniu, czy jakimkolwiek polskim towarzystwie. Bo ten żyd z obywatelstwem niemieckim, który pracował wcześniej w firmie Artur Andersen rozwiązanej za oszustwa finansowe, otrzymał zadanie skasowania rządu niemieckiego, od Firmy z Warszawy a może i bezpośrednio z Izraela. Czy Panu wiadomo może coś na temat działania w Polsce innych związków o charakterze bandyckim? Jak się teraz w Polsce mówi na złodzieja, który kradnie w biały dzień i w majestacie prawa? Czy może: biskup, ksiądz, albo minister? Czy szajka, grupa przestępców to: Episkopat, czy banda?

Banda, żydowska banda rządzi w Polsce a ukrywa swoją tożsamość pod parasolem różnych partii. Do czasów Magdalenki była to ubecja i PZPR. Po haniebnej Magdalence, w której zamoczył niestety Kościół z woli błogosławionego Jana Pawła i kardynała Glempa, ta żydowska banda ubierała się w owczą skórę i nazywała a to: Solidarność (chociaż nie była naszą, polską Solidarnością z Sierpnia 1980, lecz już nową organizacją, z nowym, innym statutem zarejestrowaną od nowa w sądzie bezprawnie pod naszą nazwą i z naszym znaczkiem w klapach ich marynarek), ZCHN, AWS, LPR (używam skrótowców najbardziej głośnych band żydomasońskich, bo szkoda czasu na słowa). Dzisiaj żydowskie wyrzutki z PiS-u zapowiadają w Brukseli "przedsięwzięcie" - zamierzają w kilku krajach zbierać podpisy od milionów głupich, którzy mieliby wyrazić poparcie dla utrzymywania ich na wysoko opłacanych posadach w Europie, której wmawia się na całego, że musi oszczędzać na każdym kroku kosztem biednych i potrzebujących.

Może ma Pan bliższy dostęp do tego Ziobro, Dorna i kto to tam jeszcze nie wie w Brukseli, że nie ma w języku polskim słowa: "przedsięwzięcie", że Słownik ortograficzny języka polskiego nie zawiera takiego słowa jak "przedsięwzięcie", bo ta banda używa także powiedzonka "w międzyczasie" i wielu innych zapożyczeń z żargonu żydowskiego jidisz i zaśmieca nimi Polszczyznę, obżydliwie. A tego im robić nie wolno, tak mówi Prezes Polskeigo Stowarzyszenia Szkolnego "Oświata" we Frankfurcie nad Menem, które w tym roku obchodzić będzie jubileusz 20-lecia działalności dla dobra Narodu Polskiego.

A trzeba Panu wiedzieć, że założyłem - bez księdza - przed 20 laty to stowarzyszenie polskie w kościele Polskiej Misji Katolickiej, aby nauczać języka polskiego dzieci z polskich rodzin i zarejestrowałem je udanie w sądzie. I jest ta działalność moja co roku kontrolowana przez władze niemieckie i wszystko jest w najlepszym porządku; mam dokonania i potwierdzenia urzędowe na piśmie, zaś Konsul Generalny w Kolonii i Stelmachowskiego "Wspólnota Polska" postanowiły przed 10 laty mieć efekt bandyckiej działalności, zaprzeczyć prawdzie i uhonorowały w tym celu na jubileusz rozpoczęcia przeze mnie nauczania języka polskiego w polskim kościele we Frankfurcie inną osobę, więc czy słowo: banda w stosunku do tych osób narodowości żydowskiej prowadzących dla pieniędzy antypolską działalność w Niemczech nie jest najbardziej odpowiednim słowem?

Wspomniałem na początku Koran, bo sura XXVIII mówi o cierpliwych, którzy otrzymują nagrodę dwukrotnie, gdyż odpowiadają dobrem na zło; mowa tam o nich:

"A kiedy słyszą pustą gadaninę,
odwracają się od niej, mówiąc:
"Do nas należą nasze działania,
a do was należą wasze działania.
Pokój wam!"

Szalom, pokój z ambasadorem Byrtem, który złoczyńców mianował i z konsulem Kaczorowskim, który uhonorował złoczyńców. Dzisiaj mamy w Ambasadzie Marka Prawdę a w Konsulacie Róża Kozłowska. Zapytuję uprzejmie w tym miejscu: czy jest może decyzja od ministra Sikorskiego, żeby mieli działać jak uczciwi ludzie, czy nadal jest to tylko jedna i ta sama, żydowska banda w użyciu?

Oto w Warszawie Senat RP przekazuje w tych dniach dysponowanie blisko 70 milionami złotych rocznie z budżetu państwa polskiego do kasy MSZ Radka Sikorskiego, który jest m.in. odpowiedzialny za finansowanie agentów Warszawy w innych państwach tylko po to, żeby ich potem beztrosko ujawniać KGB na Białorusi i służbom w Moskwie a także tzw. niemieckim służbom w Berlinie w oparciu o tajne porozumienie o współpracy kryptosyjonistycznych służb, którego to porozumienia Pan jako człowiek nie wtajemniczony nigdy przecież nie może poznać inaczej, jak tylko z drugiej ręki.

A jak się Panu podoba fotka Stelmachowskiego na krześle kurulnym, którą na Zamku Królewskim w Warszawie zrobiłem z bliskiej odległości, a przecież nie można powiedzieć, że z perspektywy żabiej, gdyż słuszniej byłoby raczej - nie tylko ze względu na udział Stelmachowskiego w haniebnej zmowie w Magdalence - nazwać inaczej tę pozycję w kuczkach zajętą przeze mnie naówczas dla potrzeb fotografii polskiej w Polsce i na całym świecie na moment przed nikczemnym złoczyńcą strudzonym swoim inwalidztwem fizycznym w wieku starczym.

Ta fotka jest wszak dokumentem, ilustracją, dowodem obecności świadka naocznego wydarzeń i faktów, o których inni ludzie, powiadam: nie mają możności usłyszeć słowa Prawdy inną drogą, jak tylko ze wskazanej, pewnej ręki. A Pan się przypier(.)czepia o jakieś rzekome epitety w tekstach zdeponowanych świętą ręką w amforze czasu, Q,mran. Zachęcam do przestudiowania dokumentacji zebranej i upowszechnionej w tym celu chociażby na tej jednej, wskazanej stronie internetowej: http://zgoda.blox.pl

Ludzie ujawnieni przez Sikorskiego, sprzedani przez Judasza w ręce KGB idą na Białorusi do więzienia siedzieć i pracować przymusowo w kolonii karnej. A Złoczyńca, który ich wydał na cierpienie podaje się bezczelnie i bezkarnie za magistra tak samo jak Kwaśniewski, bo przecież nie był nigdy w życiu obecny na obronie swojej pracy magisterskiej w Angliii, albowiem nie było tej pracy magisterskiej i jej obrony, natomiast Pan jako radca prawny powinien wiedzieć, że Polski Naród ma do czynienia w jednym i w drugim przypadku z żydowskim hochsztaplerem, a nie z przywódcą politycznym, gdyż nieszczęśnik ten przywództwo nad Polską wciska bez wazeliny żydom robiącym w Niemczech za przywódców niemieckich, którzy mają już tam, gdzie on się im pcha ze swoją propozycją, przywództwo nad państwem niemieckim i dlatego wpędzają dzieci sąsiedniego narodu oraz ich dzieci, przyszłe pokolenia Niemców i Polaków w Niemczech w ślepą uliczkę zadłużenia w bankach żydowskich, w prawdziwą niewolę babilońską lichwiarza, w którą żydostwo w Polsce wpędza od czasów Magdalenki Naród Polski w Polsce.

Odszedł w Niemczech fałszywy doktor ze stanowiska wicekanclerza, hochsztapler prezydent odejdzie w tych dniach za próbę zastraszania wolnej prasy, która chciała pisać o przyjętych przez niego łapówkach, odejdzie wkrótce Merkel i nie za to przecież, że Kaczyński się wycofał ze słów, których użyto kilka miesięcy temu w książce podpisanej jego nazwiskiem. Wycofał się, bo jak to Wałęsa mówi zwalając wszystko na innnego: Kaczyński to tchórz i dlatego chodzi z hakiem na każdego i z pistoletem na premiera w kieszeni oraz z dotacji Sejmowej przeznaczonej na działalność partii zatrudnia 6 (słownie: sześciu) ludzi do swojej prywatnej obstawy. A może Panu wiadomo, ilu ochroniarzy zatrudnia inny żyd, syn ubowca Jurek Owsiak z pieniędzy zebranych w całej Polsce od biednych, bo szczerych i prawych ludzi?

Pan postawił Poecie pytanie o zasadność używania przymiotników, zatem wyjaśnia się, że poezja w Polsce nie adiektywizuje się w nadmiarze w zasadzie już od Kochanowskiego i Norwida, a nie od czasów tzw. krakowskiej awangardy, czyli prawdziwych, przedwojennych żydów: Peipera i Jalu Kurka, których wiersze zapomniane już dziś i słusznie wyróżniały się dziwną mową, jaka powstaje zazwyczaj na krawędzi języka, gdzie pławi się człek w różnicach wypływających na styku cywilizacji dwóch, a nie dwóch różnych kultur.

Brakiem kultury, barbarzyństwem prawdziwym jest przywłaszczanie sobie tytułów magisterskich i doktorskich przez ludzi wyniesionych do władzy przez tajne bandy - mafie, masonerię, porozumienia tajnych służb jakim to porozumieniem, przypominamy była zorganizowana przez Kiszczaka, szefa wojskowych tajnych służb od 1976 r. a potem szefa SB, była w PRL-u zmowa złoczyńców z ich agentami w Magdalence. Agenci wyniesieni tą drogą zmowy na świecznik obwieszają się orderami najwyższych odznaczeń państwowych i w blasku żyrandola pałacowego falandyzują nieziennie po żydosku mówiąc najwyższe szczyny władzy, psują państwo polskie, na straży całości którego winni stać wszak na mocy ustanowionych przez siebie ustaw.

Zaś sędziowie niemieckojęzyczni, którzy po raz drugi zepsuli dobry humor milionom Polaków podczas tegorocznego Turnieju Czterech Skoczni przerywając willkürlich (samowolnie, dowolnie) przebieg zawodów w najbardziej nieodpowiedniej dla polskiego skoczka chwili, powinni spotkać się jednak z natychmiastowym protestem przedstawiciela władz sportowych Polskiego Związku Narciarskiego, tak uważam, bo przecież trudno uwierzyć, żeby takowego nie było na tych zawodach na delegacji służbowej, gdyż samo tylko zauważanie po polsku na stronie internetowej PZN, że "Jury zaczęło wstrzymywać zawodników w oczekiwaniu na lepszy wiatr. Dało to znakomity efekt w przypadku Koflera..." nie przerwie szachrajstwa niemieckojęzycznej bandy finansowanej przez to samo co i w Polsce, międzynarodowe sponsorstwo.

Czwarty turniej odbędzie się jutro w Bischofschofen (Biskupim Dworzyszczu, gdyby ktoś o drogę pytał); wiatry i bogowie sprzyjają dzielnym i odważnym, przeciwko nim geszefciarze nikczemni zbierają się potajemnie w bandy, bo w tym jest siła i moc kurdupla.

Z Panem Bogiem

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski
http://sowa.quicksnake.de/Polnischer-Schulverein-OSWIATA/Stefan-Kosiewski-Banda-to-rzeczownik-z-jid-Bande-szajka-grupa-przestpcow-a-nie-epitet

sowa
Kommentare (0)



Kommentar hinterlassen