17.03.17, 15:13:06

Kaczynski_a_Hundertwasser_PDO461_O_niepoczytalnych_w_trybie_przedwyborczym_do_Prokuratury_Krajowej_FO_von_Stefan_Kosiewski_ZR_Studia_Slavica_et_Khazarica_ZECh_Manneken_PIS


Download (18,4 MB)

Logo

Stefan Kosiewski PK I Ko2 91.2016
Frankfurt nad Menem 17 marca 2017

Kaczynski a Hundertwasser PDO461 O niepoczytalnych w trybie przedwyborczym do Prokuratury Krajowej FO von Stefan Kosiewski ZR Studia Slavica et Khazarica ZECh

Prokuratura Krajowa
Biuro Prezydialne
Prokurator Sławomir Szeleszczyk

Szanowny Panie Prokuratorze, odpowiadając na Pismo PK Ko2 91.2016 z dn. 14 marca 2017 w sprawie kradzieży przez Spółkę Agora SA (Adama Michnika i innych) dokumentacji pozarządowej będącej moją własnością a zgromadzonej w postaci plików elektronicznych na blogu Komitet Integracji Europejskiej http://kie.blox.pl/html informuję uprzejmie, że wniosek o odblokowanie ww. bloga w trybie wyborczym Jacka Saryusza-Wolskiego na stanowisko szefa Rady Europejskiej uległ częściowo zmianie, w części określającej tryb wnioskowania, w następstwie przegranej antypolskiego kontrkandydata ukrytego żydostwa globalistycznego (kryptosyjonistów trockistowsko-rewizjonistycznych PiS-u Jannigera z USA, Miśkiewicza z żydoskiej "apteki" i Jarosława Kaczyńskiego, Spółka Srebrna,Nieruchomości wcześniej współpracownika KOR-u Michnika i Kuronia) w stosunku do wyłonionego przed laty z Polski Donalda Tuska, laureata żydomasońskiej nagrody Rathenau i Karlpreis, tegorocznego laureata 27-miu pozostałych państw elektorskich Rady Europejskiej; wnioskuje się obecnie w pow.:Sprawie w trybie wyborczym kandydata na premiera RP, którego winna nazwać z podaniem imienia i nazwiska zgłaszanego kandydata, postulatywnie lepszego od niepożądanej przez opozycję premier Szydło, dążąca bez przekonania do przejęcia władzy w PL resztówka po partii Platforma Obywatelska, nosząca się ze zamiarem zgłoszenia wotum nieufności w stosunku do rządu Beaty Szydło, umoczonej ewidentnie w aferę kryminalną po złożeniu przez szefa rządu RP a także przez oficera chroniącego z BOR-u zeznań, co do których zachodzi prawdopodobieństwo poświadczenia nieprawdy w celu mataczenia po Myśli nie ignoranta przecież, ale dra prawa i adiunkta UW afiliowanego w Białymstoku, Jarosława Kaczyńskiego, utrzymującego się na scenie politycznej w opozycji do Tuska od samego początku robienia za polityka w Polsce, nie znającego innego sposobu na bycie, niż być przykrywką układu mafijnego, fałszywych ministrów od ochrony przyrody zamieniających puszcze na poręby, świętych krów, wykonawców Testamentu Kiszczaka i Kaczyńskiego z Magdalenki, po precedensowe zrzuceniu winy za spowodowanie katastrofy powietrznej pod Smoleńskiem na enigmatycznych "ruskich" (w domyśle: żydokomunistycznego pochodzenia etnicznego), popełniających po raz drugi na oczach całego cywilizowanego świata publiczny grzech sodomisty fałszywego świadectwa zrzucając we warunkach recydywy winę za spowodowanie katastrofy w Oświęcimiu ze rządowego kierowcy jadącej z prędkością min. 90 km/h opancerzonej limuzyny A-8 w terenie zabudowanym, na zamierzającego włączyć się dopiero do ruchu Sebastiana K., którego licznika seicento Prokuratura Okręgowa w Krakowie nie odczytała nawet znajdując się pod presją uwarunkowań quasipolitycznych tzn. zachowując świadomość, iż racjonalne odczytywanie nie ma przecież najmniejszego sensu w przypadku auta stojącego na skrzyżowaniu ul. Powstańców Sl. z ul. Orzeszkowej, tj. znajdującego się w czasie kolizji z wyjściową prędkością zerową, jeżeli izraelski kierowca wziął na siebie całą winę za wypadek i BOR mógł wreszcie zakończyć własne dochodzenie bez podejmowania ustaleń końcowych, albowiem gaźnik seicento nie doznał jeszcze wtrysku nawet jednej kropli paliwa, przed uderzeniem w niego pancernego audi, a tłok nie doznał wzwodu i koła samochodu seicento nie przekazały na synapsę licznika najmniejszego impulsu, sygnału, informacji o obrotach rzeczy stojących na trasie pędzącej salonki Audi A-8 odwożącej do domu na głębokiej prowincji (bez niepotrzebnego nikomu rozgłosu syren i rzucania się w oczy dyskoteką świateł alarmowych) po cichu i po ludzku panią Szydło z lotniska, na które przybyła z Warszawy bezprawnie wojskowym samolotem CASA na lotnisko w Balicach po raz kolejny, już 47-my z rzędu, z rządowym naruszeniem prawa, nie licząc się z procedurami i nie obawiając się Kary Bożej, jako matka "młodego człowieka", wyuczonego na księdza, bo kto ma księdza w rodzie, tego bieda nie ubodzie. http://sowa.typepad.com/blog/2017/03/17/

Jarosław Kaczyński orzekając arbitralnie o winie "młodego człowieka", Sebastiana K. za spowodowanie wypadku z udziałem limuzyny opancerzonej premier Szydło, nie przesądził w konsekwencji niebywałego pomówienia, bezprawnego samo w sobie obżydliwie, o bezapelacyjnym zarządzeniu zapłacenia gotówką przez Sebastiana K. na rzecz Kancelarii Rządu RP oraz rodzin ofiar katastrofy, odszkodowania z nawiązką za skasowaną limuzynę, niepotrzebną hospitalizację tygodniową pani premier posyłającej z lecznicy rządowej nie konsultowane z psychiatrą rządowym listy pasterskie kobiety nie konsekrowanej, adresowane do pomówionego bezkarnie Sebastiana K. itp., za łączne straty odniesione przez rząd Szydło (wyrządzone/ poniesione - niepotrzebne skreślić po doniesieniu do publicznej wiadomości prawdy i tylko prawdy o wypadku samochodowym z udziałem niemieckiej limuzyny pani premier Beaty Szydło, która nie dopilnowała bardzo wielu obowiązków z urzędu spoczywających na szefie rządu, od obowiązku ubezpieczenia samochodów rządowych poczynając, w autocasco a także tradycyjnie już, wzorem prywatnej wycieczki tupolewem do Katynia, wszystkich dotychczasowych, 47-miu przelotów wojskowym samolotem CASA w państwowym PZU, w którym "...Andrzej Jaworski, były poseł PiS, związany ze środowiskiem Radia Maryja, w połowie maja ub. roku został członkiem zarządu PZU. Do końca roku zarobił 434 tys. zł. A w spółkach-córkach PZU - dodatkowo 208 tys. zł. Przed wyborami w 2015 r. PiS obiecywał, że skończy z kolesiostwem w spółkach z udziałem skarbu państwa i radykalnie ograniczy wynagrodzenia ich władz". A ten tu siebie zatrudnia w spółkach-córkach PZU! Andrzej Jaworski, były poseł PiS, podaje za oko.press magazyn europejski sowa na fejsbuku. Po niedopilnowanie przez premier Szydło w trybie zwykłym, zwrócenia po ludzku, zaśpiewem uwagi kierowcy rządowego audi: Panie Kazik, gazu! Z całej rury gazu! Bo pół litra jest w garażu! https://www.facebook.com/me.sowa/posts/230409840759687

Jarosław Kaczyński nie nauczył się niczego na swoich błędach i nic tego nie wskazuje, żeby zamierzał, przykładowo: przynajmniej dwa razy w życiu zadzwonił do brata Lecha przez telefon z fatalnym skutkiem dla Narodu Polskiego; pierwszy raz miało to miejsce w celu namówienia w środku nocy wyrwanego ze snu brata do podpisania po obudzeniu się rankiem antypolskiego Traktatu żydomasońskiego w Lizbonie, którym figuranci we fartuszkach, ze strony Grupy Windsor scedowali formalnie na komisaryczne organa unijne suwerenne prawa Narodu Polskiego do podmiotowości państwowej i drugi raz, w celu utrzymania przy życiu antydemokratycznej partii PiS, dogorywającej z kończącą się kadencją prezydenta nieudacznika po przejściach, trzydniówkach, uzależnieniu ewidentnym i udowodnionym rachunkami zakupu przez Kancelarię Prezydenta RP tysięcy buteleczek alkoholu na użytek wlania do gardła na kaca w samolocie rządowym (kateringu lotniczego obywającego się bez szkła, musztardówek, z których alkoholik gotów powylewać wszystko, co by mu nie nalał odpowiedzialny za dokonywanie dyskretnych zakupów zaopatrzeniowiec w randze sekretarza stanu: Andrzej Duda, nazywany w tamtym czasie bynajmniej nie pogardliwie podczaszym w Pałacu Namiestnikowskim, przez pijącego w miejscu publicznym Warszawy fikołki, małpeczki produkcji Polmos w Lublinie, zakładów monopolowych prowadzonych na słupa Palikot, zrobionego w Czeladzi przez kolegów Krzyśka Mrozowskiego, brata Marka milionerem wywożącym oficjalnie kasę z Polski na wyspy brytyjskie, zwolnione od płacenia podatków przez międzynarodowe mafie postubeckie tak samo z wykorzystaniem dziury w D. (prawie europejskim), jak były premier Luksemburga uniknął odpowiedzialności za antypaństwową grabież podatków, obstawiany przez szefa Parlamentu Europejskiego, Schulza, nazwisko wymawiane po polsku tak samo, jak żydoskie nazwisko babki Szulc Karola Wojtyły z Wadowic, ogłoszonego świętym przez niepoczytalnego Bergoglio, który ogłosił się znowu ostatnio za omylnego papieża. Po apodyktycznym w stylu Kaczyńskiego zamachu na suwerenność Zakonu Rycerzy Maltańskich, nie przyjmujących do swojego grona potomków najbogatszych nawet rodzin żydoskich, które nie wywodzą się ze szlachty. https://de.pinterest.com/sowamagazyn/sitwa-zydowska-w-polsce/

Schetyna może wystawić w stylu Kaczyńskiego, do odegrania roli kandydata na premiera konkurencyjnego w stosunku do opozycyjnej premier Beaty Szydło, byłego działacza sportowego rządzącej partii, Ryszarda Czarneckiego (poprzednio używane nazwisko: Richard Henry Czarnecki, ur. w Londynie 1963 r.), były przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej tak samo jak Saryusz-Wolski, ostatnio wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego, w barwach PiS Kaczyńskiego, w którego mieszkaniu prywatnym zapadła decyzja o wystawieniu do dezintegracji Unii Europejskiej byłego działacza integracyjnego Jacka Saryusza-Wolskiego. Ażeby Fascynacji Obłędem żydoskim stało się zadość: zięcia żydokomunistycznego generała Hermaszewskiego, członka WRON, zbrojnej grupy, która dokonała bezprawnego wprowadzenia w PRL-u stanu wojennego, brytyjskiego obywatela z tych samych komandosów desantu wolnomularskiego po Magdalence, co Radek Sikorski i Jan, Jacek Vincent-Rostowski, syn żyda, który wywiózł z przedwojennej Polski państwowe rezerwy złota, o które żaden żyd ze złamaną nogą nie umiał się chociażby zapytać, jak Merkel, czy mógłby te rezerwy z rezerwą chociażby obejrzeć z daleka, aby powąchać, czy pachną prawdziwym blaskiem, złotem tombaku.
https://de.pinterest.com/pin/452752568776442464/

A potem Czarnecki dostanie na konto swojej, prywatnej fundacji Pro Patria dofinansowanie rządowe razem ze Saryuszem-Wolskim, któremu nie odbierze się przecież pałacyku Natolin, przywłaszczonego na siedzibę prywatnego Centrum Europejskiego utrzymywanego przez państwo najpierw pod hasłem integracji, a wkrótce już dezintegracji Unii Europejskiej, po Myśli proputinowskiej Marine Le Pen tak samo jak i Jarosław Kaczyński, która wyskoczyła szybciej od Kaczyńskiego tym razem, z masońskim rozwalaniem raz cepem, raz młotem na murku chołotę unijnych budowniczych nie informując partnera z Polski o niczym tak samo, jak olał go dla interesu Orban (po polsku wymawiane nazwisko żydoskie: Urban, żydokomunistyczny minister obżydliwej propagandy realnego socjalizmu z twarzą gen. Jaruzelskiego).
http://sowa-magazyn.blogspot.com/2017/03/kaczynski-hundertwasser-pdo461-o.html

To wszystko było do przewidzenia, dlatego wypowiadając się m.in. przed kilkunastu laty dla Frankfurter Allgemeine Zeitung pod tytułem: Nadzieja i sceptycyzm, przed przystąpieniem do Unii Europejskiej 10 nowych państw, stwierdziłem: "Naturalnie jestem za integracją, jednakże jest to nudny proces, który potrwa wiele lat, a ja nie wiem, czy przystąpienie Polski do Unii Europejskiej jest właściwym krokiem w tym kierunku. Być może jest to teraz jeszcze krok za duży. Najbardziej nie podoba mi się w trwających rokowaniach to, że nie traktuje się państw przystępujących do Unii jak partnerów, ale postrzega jako kandydatów". https://2.bp.blogspot.com/-IXuHwZHLP1A/UFsPL5Dw9FI/AAAAAAAAAWI/U49JnI1mlJU/s1600/FAZ%2B17.4.2003.jpg

Szanowny Panie Prokuratorze,
Drodzy Państwo, Kochani Czytelnicy i Słuchacze magazynu europejskiego SOWA,
za niedopuszczalny, moim zdaniem, sposób potraktowania Polski, Czech, Węgier, Słowacji i innych państw podczas pertraktacji akcesyjnych do Unii Europejskiej winni są zarówno: Jacek Saryusz-Wolski jak i Richard Henry Czarnecki, Putin, Tusk, Havel i Jaruzelski z Kiszczakiem, Urban i Orban, Michnik i bracia Kaczyńscy z Wałąsą; całe bez wyjątku żydostwo żebracze Europy Wschodniej, Bettelnjuden. Pozbawione historycznie godności osobistej, ubeckie, sprzedane, agenturalnie dopatrujące się za bolszewikami swojego interesu w bankach i geszeftach żydoskich Ameryki i Zachodu Europy, kosztem ludzi i ludów nieludzko eksploatowanych i eksterminowanych, miejscowych społeczności państw przekazanych w czasowe administrowanie w Jałcie i w Teheranie nieludzkiemu systemowi zbudowanemu przez potwornych oprawców, oficerów i agentów tajnych służb: KGB, Stasi, Securitate, SB, estebaków o wiele gorszych od hitlerowskich gestapowców, postżydokomunistycznych ignorantów w każdym calu, niedouczonych doktorów prawa, żydów i pedałów takich, jak Jarosław Iwaszkiewicz, żyd i pedał Iwaszkiewicz (ur. jako Leon Iwaszkiewicz ) zapowiadający się z penisem na wierzchu autor zbiorku wierszy Dionizje, wydanego w 1922 r., po 1945 używający imienia Jarosław, prezes stalinowskiego i ubeckiego Związku Literatów Polskich, zboczeniec amoralny, który na pożegnanie się z umierającym w szpitalu kochankiem poszedł w towarzystwie sekretarza i aktualnego lowelasa http://wyborcza.pl/1,75410,19116503,o-milosci-jaroslawa-iwaszkiewicza-i-jerzego-bleszynskiego.html
Jarosław Kaczyński miał utrzymywać stosunki homoseksualne z oficerem WSI prowadzącym go w latach 1992-1993 aktywnym biseksualistą, który zdaniem Zbigniewa Stonogi miał dawać Kaczyńskiemu do buzi na pierwszym piętrze budynku hotelu dla pracowników Wojskowej Akademii Technicznej przy ul.Kaliskiego w Warszawie, http://www.zbigniewstonoga.eu/post/8215/operacja-bus/ Nie wiadomo, czy Zbigniew Stonoga dostąpi zaszczytu zgłębienia diabolicznego przełożenia Jarosława Kaczyńskiego (lubującego się w PRL-u i krótko jeszcze po Magdalence w dawaniu D. żydoubeckim oficerom - na Wielkie Branie do Buzi Brukselskiego Siurka z fontanny Manneken PIS, symbolu wolnomyślicieli zachodnioeuropejskiego żydostwa, przez kurdupla, gnoma, czy jak by jeszcze nie nazwał takiego, który obecnie w Spółce Srebrna, zatrudnił dwóch swoich "kierowców". Jak by nie nazwał takiego zawistnik o żydoskim nazwisku odrobaczym: Stonoga, jak artysta Hundertwasser, którego spadkobiercom przyznał rację sędzia Sądu Konstytucyjnego w RFN w sporze ciągnącym się latami z oszukanym orzez szurków zarządem miasta Bad Soden, w którym doszło najpierw do rażącego naruszenia prawa, z pewnością nie na korzyść mieszkańców uroczego uzdrowiska, w którym bywali: Richard Wagner i Theodor Fontane, hrabia Lew Tołstoj, Felix Mendelssohn-Bartholdy a na przełomie XX i XXI w. twardo stawiał tu kroki na ziemi niżej, własnoręcznie podpisany.

Z Panem Bogiem
Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski
https://plus.google.com/116748846165184263175/posts/XihAeJa2Nn1



Stefan Kosiewski Przed chwilą · Warszawski radny Jacek Cieślikowski jest kierowcą Kaczyńskiego. Przedstawia się w oświadczeniu majątkowym jako "asystent prezesa partii ds. koordynacji struktur w terenie oraz główny specjalista ds. floty samochodowej i logistyki". Etat w Prawie i Sprawiedliwości dał mu w zeszłym roku 143,3 tys. zł. Choć zasiada też w zarządzie Srebrnej, w oświadczeniu wspomina tylko o wynagrodzeniu za prezesowanie spółce Geranium (ponad 14 tys. zł), której Srebrna jest jedynym właścicielem. We władzach spółki jest też Barbara Wojnarska, przez jakiś czas sekretarz redakcji "Nowego Państwa", czasopisma kontrolowanego przez Srebrną. Prywatnie żona wiceprezesa PiS Adama Lipińskiego. Oraz Jacek Rudziński, kolejny szofer Kaczyńskiego. Ale to szofer zwykły, w odróżnieniu od "specjalisty ds. floty" Cieślikowskiego.

...czy Zbigniew Stonoga dostąpi zaszczytu zgłębienia diabolicznego przełożenia Jarosława Kaczyńskiego (lubującego się w PRL-u i krótko jeszcze po Magdalence w dawaniu D. żydoubeckim oficerom - na Wielkie Branie do Buzi Brukselskiego Siurka z fontanny Manneken PIS, symbolu wolnomyślicieli zachodnioeuropejskiego żydostwa, przez kurdupla, gnoma, czy jak by jeszcze nie nazwał takiego, który obecnie w Spółce Srebrna, zatrudnił dwóch swoich "kierowców". Jak by nie nazwał takiego zawistnik o żydoskim nazwisku odrobaczym: Stonoga, jak artysta Hundertwasser, którego spadkobiercom przyznał rację sędzia Sądu Konstytucyjnego w RFN w sporze ciągnącym się latami z oszukanym orzez szurków zarządem miasta Bad Soden, w którym doszło najpierw do rażącego naruszenia prawa, z pewnością nie na korzyść mieszkańców uroczego uzdrowiska, w którym bywali: Richard Wagner i Theodor Fontane, hrabia Lew Tołstoj, Felix Mendelssohn-Bartholdy a na przełomie XX i XXI w. twardo stawiał tu kroki na ziemi niżej, własnoręcznie podpisany.... https://www.facebook.com/nasza.czeladz/posts/1336209279768921

http://sowa.quicksnake.cz/Stefan-Kosiewski/Kaczynski-a-Hundertwasser-PDO461-O-niepoczytalnych-w-trybie-przedwyborczym-do-Prokuratury-Krajowej-FO-von-Stefan-Kosiewski-ZR-Studia-Slavica-et-Khazarica-ZECh

sowa
Kommentare (0)



Kommentar hinterlassen